piątek, 26 sierpnia 2011

Rozdział 2

Oczami Berry:
Myślałam nad tym co się  dziś wydarzyło, ale z transu wyrwała mnie Ann...
- Ej Berry chcesz też autografy  dziewczyn ?? - zapytała Ann
- No jo chcem a uda się zrobić foto??
- No tak , tylko trzeba się pośpieszyć bo oni zaraz bd  jechać z powrotem ;)
- Ok - i poszłyśmy razem z Pawłem i Olkiem do ich garderoby... Trochę nas to zaskoczyło , że  zaprosili nas do swojej garderoby... Gdy weszłyśmy do garderoby  siedziały tam Didi, Muffinka i Kasia  oraz jakaś dziewczyna z chłopakiem . Nie powiem chłopak był ładny  i miał kolczyka w wardze co sprawiało że był jeszcze bardziej sexy... Z transu znowu wyrwała mnie Ann.
- Ej Berry zobacz sb tego esa - powiedziała Ann. I pokazała  mi swój  telefon.
          " Ania wracam do domu pociągiem. Widzę,
            że dobrze się bawisz  z nową przyjaciółeczką
            oraz Olkiem. Nienawidzę cie za to...
                                                          Klaudia    "
Gdy to przeczytałam  zaczęłam się śmiać  na cały głos czym zwróciłam uwagę Pupilsów...
( B- Berry ,  A- Ann, O - Olek , P- Paweł , J- Jeydon, Ch- Cherry, Z- Zosia , D- Domi, K- Kasia)
O: Co się stało że tak się śmiejesz ??
B: Czytaj
O: O to ta podjarana idiotka  co mnie wzrokiem rozbierała
A: WTF?! - zapytała Ann  i wszyscy zaczęli się śmiać
A: Dobra my bierzemy tylko foty i autografy i jedziemy do domu - powiedziała Ann
B: Ann a może zostaniesz u mnie na noc ??Bo jak Klaudia pojechała sama do domu to ja ciebie nie puszcze...
A: A co rodzice na to ??
B: Mamy nie ma bo siedzi ciągle w L.A. , a tata pojechał w jakąś delegacje nawet nie wiem na ile ....
O: A co wiesz ??
B: Wiem że mam wolną chatę ^^ A właśnie wy macie teraz ferie??
D: No mamy tak samo jak wy ;)
B: Ann no to jak zostajesz??
A: Jasne moich rodziców też nie ma bo mama ciągle w Australii  i tata teraz do niej pojechał
B: A no to robimy bibę - i zaczęłam tańczyć
O: Halo ?! My też tu jesteśmy....
B: A sory zapomniało mi się ^^ A właśnie musicie wracać dzisiaj do domu ??
P: No chyba nie ;)
B: A właśnie zapomniałyśmy się przedstawić jestem Claudia Hilton  a to jest Anna Simpson moja bliska przyjaciółka
O: Nas znasz a to jest Zosia,Kasia, Domi i rodzeństwo Wale
A i B: Hey wam
J: Siema Siema jestem Jeydon na przyjaciół Jey. A to jest  moja siostrzyczka Paulina- powiedział zielonooki
Ch: Jey wiesz że nienawidzę swojego imienia. A Hey dziewczyny mówcie mi Cherry.
B: No spoko na mnie mówcie Berry a na Anie Ann ;)
A: Dobra to my się zmywamy , nie chcemy wam przeszkadzać
Z: Nie nie przeszkadzacie i tak się nudziliśmy ;)
K: Pytałaś się czy mamy ferie, po co ci to było wiedzieć ??
B: A właśnie , może wy też zostaniecie na noc  i tak jest już późno a jednak lepiej jechać za dnia niż w nocy ;)
K: A co rodzice przecież nas nie znasz
B: Nie znam , ale wam zaufam
Z: Ale jest problem co z menadżerem ??
B: To żaden problem  może spać razem z kierowca czy kimś tam w domku dla gości , a wy spicie u mnie , czyli robimy sobie bibę ;)
D: No chyba nie menadżer nam zabroni :/
B: Nie będzie nic słyszał a będziemy na moich pietrach ^^
O: To ile ty masz pięter??  I czemu nie bd nic słyszał??
B: No piwnica ,parter , pierwsze , drugie i poddasze są moje ...A nie bd nic słyszał ponieważ mam wyciszone ściany na swoich pietrach ;) Czyli w piwnicy, na drugim pietrze i  poddaszu ;) I rodzice tam nie wchodzą w ogóle ;)
J: Wow to dużą masz chatę , i to nazwisko przypadek czy pokrewieństwo ??
B: Pokrewieństwo. Paris jest moją kuzynka
P: Wow... Ja ją kocham ^^ Mam  pokój poobklejany zdjęciami Paris
A: WTF?!  <hahaha>
B: To mnie dojebałeś
P: Nie no żartuje
Ch: Ann a twoje nazwisko coś znaczy ??
A: Tak moim kuzynem jest Cody ;) jeśli o to Ci chodzi ;)
B: Dobra  chodźcie już , bo  wam  domu nie zdążę pokazać...
Z: Ej Berry ale my nie mamy ciuchów...
B: O to się nie martw  ja mam dużo ciuchów...
P: Ta , ale pewnie damskich
B: No nie bardzo , a poza tym zobaczycie ; ) Chodźcie !!!
Po 15 minutach byliśmy u mnie w domu. Zaprowadziłam ich menadżera i 2 Ochroniarzy i kierowce  do domku dla gości oni stwierdzili że to za duże luksusy (http://tinypic.com/r/5ck7ko/7 )
Oczami Zosi:
Miła ta Claudia jest.Bynajmniej po nocy nie bd musieli jechać. Widać że spodobała się Pawłowi i Jey'owi  jak zawsze ta sama dziewczyna , zawsze wygrywał Paweł  mam nadzieje że teraz się to zmieni
Oczami Ann:
Berry zaczęła pokazywać nam dom(http://tinypic.com/view.php?pic=mh8upi&s=7 ). Zaczęła od piwnicy  była tam kręgielnia , bilard ogółem  salon gier do tego basen , sauna , sala taneczna , sala dyskotekowa do której schodziło  się jeszcze niżej  niż piwnica. Potem parter  były tam2 sypialnie  gościnne  z łazienkami, salon , kuchnia  i jadalnia  oraz biura rodziców Berry. Na pierwszym piętrze była sypialnia jej  rodziców i 5 sypialni gościnnych z łazienkami potem 2 piętro , było tam wszystko czego sb młody człowiek zapragnie czyli : sala kinowa , małe studio fotograficzne, dwie gigantyczne  garderoby z ciuchami  jedna z męskimi ciuchami  a druga z damskimi , potem salon z olbrzymią plazma , stołem bilardowym , cymbergajem itp.
O: Ale chata dziewczyno tu nie ma miejsca dla twoich rodziców.
B: No  masz racje  ale to dlatego , że  nigdy nie ma ich w domu i chcą mi to wynagrodzić
A: No to został  nam jeszcze strych
B: Tak tam jest mój pokój , łazienka i garderoba.
Ch: Duży jest ten pokój??
J: Jestem już zmęczony chcę spać.
B: Tak jutro go już zobaczycie .A właśnie chcecie spać w sypialniach gościnnych czy jak??
O: Ale nas jest   8  a pokoi masz 7
B: A no tak jeden pokój jest za salą kinową i bd tam spał ...
Berry nie skończyła bo Pupilsi zaczęli się kłócić z Cherry . Tylko Jey  się nie kłócił bo prawie zasypiał.
A: Zdecyduj sama Berry
B: Dobrze to Jey. On się nie kłócił tak jak wy.Olek i Paweł macie sypialnie na parterze. Dziewczyny wszystkie sypialnie na pierwszym pietrze  prócz rozsuwanych drzwi to sypialnia rodziców.No i Jey 2 pietro to twoja sypialnia.
J: Dzięki - odpowiedzieli wszyscy  naraz
B: Teraz idźcie do garderoby  po piżamy dla siebie.
Myślałam, że tylko  ja mam  taką  chatę , że boje się siedzieć  w niej  sama , ale  Berry ma podobnie
Oczami Berry:
J: Możesz mnie zaprowadzić do mojej sypialni ??
B: Jasne
Zaprowadziłam go i poszłam do tajnego wejścia , które prowadziło  na strych. Kiedyś był to mój pokój ale stwierdziłam że jest za mały  i rodzice mi zrobili ze strychu pokój.
B: Jak bd chciał to przyjdź do mnie  wejście  już znasz dojdziesz nim tak samo do garderoby ;)
J: Dzięki Powiedział , Jey i dał mi buzi w policzek. Czułam , że  tu  znajomość nie skończy się tak szybko.Właśnie  wspomniałam ,że wyprowadzam się do Poznania ?? Tylko muszę poczekać aż wybudują dom tzn. jest zbudowany ale mama musi urządzić wnętrze a ja skończę tu gimnazjum  i zacznę tam liceum. Muszę pogadać z Ann czy by nie chciała ze mną zamieszkać  w Poznaniu ona jest rok młodsza czyli ostatnia klasę by tam skończyła. Tak rozmyślając zasnęłam.
____
Hey ;D
Macie następny rozdział ;) Cieszycie sie? ;pp Niedługo 1 września... Ja nie chce!!! ;( Jak spędziliście wakacje? Ja praktycznie siedziałam cały czas w domu... Nie było gdzie pojechać... Tylko zaliczyłam pare koncertów i to wszystko... Niestety nie udało się jechać na żaden koncert Pupilsów ;/ Jutro jest w Szczecinku, ale ja jak na złość muszę być u cioci na urodzinach ;/ Dobra nie przynudzam. Jutro powinien być następny rozdział.
Ciao! ;**
Ann ;)

poniedziałek, 18 lipca 2011

ZAWIESZAMY

Wiem, że ten blog jest dopiero założony, ale Berry wyjechała, a ja nie dam rady prowadzić tylu blogów. Mamy ich aż 4 w tym 2 z opowiadaniami i ja mam jeszcze inny ale nie z Berry. Więc przepraszam was. Będe dodawać notki na drugiego bloga. Tutaj jest link: Opowiadanie ;) . Tylko jak Berry wróci to wznowimy bloga ;)

Kiss ;*
Ann ;)

piątek, 1 lipca 2011

Rozdział 1

Do Siemianic przyjechałam razem z moją przyjaciółką, która pokochała tylko jedną osobę. Olka. Klaudia była bardzo podjarana z tego koncertu. To znaczy ja też, ale również cieszyłam się że spotkam  moją nową przyjaciółke.
- Hey Ann gdzie jesteś??? - zapytała Berry dzwoniąc do mnie :D
- Nie już jesteśmy  na stacji za ile bd???- zapytałam
- No to ja już wychodzę z domu.
Po 10 minutach:
- Hey Ann to ja Klaudia
- Hey Berry to Klaudia
- Hey - powiedziała Berry. Widać że sie nie polubiły. Po 15 minutach byliśmy na miejscu koncertu. Koncert był o 20 w międzyczasie poznałam jej koleżanki, które były fajne. O 20 rozpoczął się koncert. Zaczęli od zaśpiewania "Yeaoh". Po niej było kilka innych piosenek. Po "We Will Rock You" Paweł mówił  do nas, a Olek mówił coś do Zosi i po tym  zaśpiewali "The Lion Slepps Tonight". Pod koniec tej piosenki, Zosia podeszła do mnie i do Klaudii. Berry stała kawałek dalej koło swoich koleżanek. Zosia powiedziała, że potrzebuje jedną osobę na scene...
- Aaaaa...... Ja, ja, ja, ja, ja, ja, ja - zaczeła  piszczeć  Klaudia
- Nie, nie ty tylko ona - pokazała na mnie palcem - Jak masz na imie???
- Ania ale wole  jak mówią na mnie Ann.
- No to chodź Ann...
- No ok...
Oczami Olka :
Podczas, gdy zaczęliśmy śpiewać Yeaoh zauważyłem pewną  brunetkę. Nagrywała  nas aparatem. Stała  z jakaś inną podjaraną idiotką, która się ciągle na mnie lampiła i rozbierała mnie wzrokiem... Po "We Will Rock You" poprosiłem Zosie, żeby wziela ją do "Baby". Zaśpiewaliśmy "The Lion Slepps tonight" i nadszedł czas na spotkanie z moją ślicznotką. Co ja gadam przecież ona nie jest moja.
- A teraz Olek zaśpiewa specjalnie dla jednej z fanek. Oto Ann. Brawa dla Ani. - krzyknęła Zosia do mikrofonu i kazała  jej usiąść na stołku
Oczami Ann:
O ja jak zajebiście on mi bd śpiewał Baby. Ipppppp.....
- Hey Ann
- Hey Olku
Olek zaczął śpiewać. Co chwila mi coś robił. To rozczochrał mi włosy, to zaczął miziać mnie po ramieniu i tak ciagle. Dziwny był, ale nie powiem że mi sie nie podobało. Po zaśpiewaniu Olek dał mi pudełko czekoladek.
- Dziekuje nie trzeba było - powiedziałam
- Oj trzeba, trzeba. Szczególnie jak taka ładna dziewczyna :D - powiedział  na co ja  strzelilam buraka. Po tej  piosence  zaśpiewali "Gwiazdki Czas"  i  na koniec "Stop Violence". Gdy Olek śpiewał, był blisko mnie, spojrzał mi w oczy  i wziął twarz w sam aparat i szepnał "Zajrzyj do pudełka" i puścił mi oczko. Zajrzałam pośpiesznie do niego, a tam była karteczka, otworzyłam ją a tam :
                              " Zadzwoń do mnie :*
                                 726824964  <3 "
Zatkało mnie. Spojrzałam na niego i nawet  nie zauważyłam, że to koniec koncertu. Klaudia mnie szturcha żebyśmy poszły po autografy. Gdyby ona wiedziała że Olek dał mi swój numer, to by mnie zamordowała, żeby go mieć.
W tym samym czasie Oczami Berry:
Nie  powiem zazdrościłam troche Ann, ale ja wole pawła. Po skończonym koncercie to własnie do niego, jako pierwszego podeszłam.
- Hey Paweł
- Hey piękna jak masz na imie???- zapytał na co ja strzelilam buraka, a Paweł sie zaśmiał.
- Claudia ale wole Berry, wiesz nick artystyczny
- Artystyczny powiadasz - i sie zaśmiał
- No tak, wiesz masz taki niemiecki śmiech - powiedziałam i ugryzłam sie w jezyk
- Czy ja wiem??? - powiedział i sie speszył
- Dasz mi autograf i zrobisz sb ze mna zdjecie???
- No nie wiem czy zasłyżyłaś.
- Oj no Pawełku - powiedziałam robiąc oczka kotka ze Shreka
- A co ja za to bd miał???
- A co chesz??? - zapytałam
- Numer telefonu i buzi - wcieło mnie. Ten Paweł Piechowniak chce mój numer telefonu i buzi ode mnie o.O 
- Ej miała być jedna rzecz!!!
- Tak, ale ty chesz dwie rzeczy to ja też
- Oj tam oj tam - powiedziałam dając mu numer i pozujac do zdjecia :D
- To jeszcze buzi - powiedział
-  Oj dobra masz - i cmoknełam go w policzek
Oczami Ann:
Podeszłam po autograf a Olek odrazu:
- Zobaczyłaś karteczkę Aniu??? -  zapytał
- Tak Olku
- To tak tu prosze autograf, ale chcę coś w zamian.
- Co byś chciał???
- Numer telefonu ;P
- To poczekaj puszcze ci strzałke
- No ok, a i pewnie chcesz foto to za nie chcę buzi.
W miedzy czasie Klaudia ciągle sie przyglądała ze skrzywiną miną..
- A ode mnie też coś chcesz??? - zapytała nagle zwracając na sb uwage
- Nie, nie chcę - powiedział Olo, na co ona strzeliła mi z bara i uciekła. Tak szczerze nie obchodziło mnie co się z nią stało.
- Oj numer już masz, a teraz... - i cmoknęłam go w policzek bardzo blisko ust. On instynktownie złapał sie za to miejsce i strzelił buraka. Zauważyłam że Berry idzie do nas z Pawłem cała czerwona.
- Hey Olek mogę autograf i zdjecie??? - zapytała
- Jasne a dla kogo???
- Dla Berry
- Ciekawe imie
- To nick artystyczny - wtrącił się Paweł
- Artystyczny powiadasz??? A co takiego robisz???
- Fotografie :D
- Aha, a z Pawłem masz już foto???
- Mam, mam. Poczekaj, bo telefon mi  dzwoni. Ej Ann znasz ten numer???
- Nie, nie znam. Może ty Olek???
- To chyba mój numer - powiedział Paweł
- Twój??!! - zapytali Ann i Olek w szoku
- Pokaż - powiedział Paweł - no to mój numer
- A no to spoko
- Ej dziewczyny nas wołają - powiedział Paweł
- Dobra autograf już mam. Jeszcze tylko zdjecie ;P
- No chodź tu do mnie - powiedział Olo przytulając Berry. Coś mnie zakuło w okolicy serca....
______
Rozdział już jest :)Następny już niedługo. Prosimy o komentarze i najlepiej z podpisami.
Kiss ;*
Ann ;)

wtorek, 28 czerwca 2011

Prolog

Kilka dni przed sylwestrem poznałam pewna dziewczynę w internecie. Z początku nasze rozmowy dotyczyły tylko The Pupils, zespołu, który obie kochamy i jesteśmy jego fankami. Po pewnym czasie, gdy Berry siedziała w Oxfordzie na dodatkowym Angielskim, a ja w domu i pisałam z Pawłem z ThP na gadu, dowiedziałam sie o koncercie  na WOŚP w mieście Berry. Odrazu jej napisałam. Ucieszyła się i powiedziała że napewno będzie na koncercie. Ja powiedziałam, że mimo wszystko też przyjade. Od tego dnia zaczełyśmy się przyjaźnić.
________
Prolog jest mega krótki ale za to rozdział będzie długi :D
Mam nadzieje, że jak narazie sie podoba :)
Kiss ;***

Ann ;)

Bohaterzy opowiadania pt. "Ta jedyna, ten jedyny"

Claudia Hilton ma 16 lat jest jedynaczką. Znajomi  mówią  na nią Berry. Uwielbia spiewać, tańczyć oraz robić dużo zdjęć. Dzieki czemu ma dużo zdjeć swoich jak i swoich przyjaciół. Jej  daleką rodziną jest Paris Hilton. Rodzice pozwalają jej na wszystko i spełniają każdą jej zachciankę. Ojciec ma sieć hoteli w Polsce, a matka jest sławna projektantką w LA. Dzieki czemu dziewczyna spedza wszystkie wolne chwile w USA. Kocha jazde na desce i BMX. Niedługo jej życie ulegnie zmianie, nabierze tempa i pozna róznych ciekawych ludzi. Wiecej w opowiadaniu...

Anna  Simpson  ma 15 lat. Znajomi mówią na nią Ann. Jest jedynaczką. Jej kuzynem jest Cody Simpson z którym spedza każdą wolną chwile w Australii. Kocha tańczyć i śpiewać oraz malować :D. Wychodzi jej to bardzo dobrze. Najbardziej lubi malować swojego kuzyna i od niedawna zespół który kocha <3 . Jej ojciec jest bardzo dobrze znanym prawnikiem w Polsce. A matka ma własną firme kosmetyczną w Australii :D Niedługo jej życie ulegnie zmianie, nabierze tempa i pozna róznych ciekawych ludzi. Wiecej w opowiadaniu...


Zespół The Pupils (ThP) piątka utalentowanych nastolatków. Kasia (18 lat), Dominika (17), Zosia (17), Olek (15) i Paweł (17). Zamieszkali wszyscy razem odkąd zaczeli być bardzo sławni, stwierdzili że tak będzie lepiej uchronić ich rodziny od paparazzich. Wszyscy zabawni, mili i utalentowni. Wiecej w opowiadaniu. :D


Paulina Wale ma 15 lat i ma starszego brata Jeydona który ma 17 lat. Ich rodzice są bardzo bogaci, lecz równie bardzo zapracowani. Kocha śpiewać, tańczyć i  projektować. Przyjaźni się razem z  bratem z The Pupils. Kocha jazde na desce i BMX. Dzieki czemu jest uwazana w szkole za chłopczycę.Więcej w opowiadaniu.



Klaudia przyjaciółka Ann. Ma 15 lat i jest zakochana na zabój w Olku Potrzebskim. Od samego początku nie polubiła się z Berry. Bd występować tylko na poczatku opowiadania.

Notka od autorek ;D

Hey!!!
Jesteśmy Berry i Ann, a to jest nasz kolejny blog z opowiadaniami. Są one jak zwykle o zespole The Pupils. Dziś dodamy bohaterów i prolog.
Pozdro Ann i Berry ;)